001_Rafal_Kusz_0215

Nazywam się Rafał Kusz

a fotografię poważnie zacząłem traktować około roku 2006, natomiast pierwsze zdjęcia ślubne wykonałem w roku 2008. Początkowo był to świat amatorskiej fotografii ślubnej oferowany znajomym w celu doskonalenia warsztatu, który z roku na rok ulegał metamorfozie. Tak oto, od roku 2011 oficjalnie i przede wszystkim zajmuję się fotografią ślubną i rodzinną. Ponadto hobbistycznie wykonuję fotoreportaże z moich wyjazdów.

Jestem zawodowym fotografem i zajmuję się wyłącznie robieniem  zdjęć. Dzięki skupieniu się tylko na fotografii łatwiej jest mi znaleźć czas dla Państwa i uzgodnić terminy naszej współpracy.

Moją specjalnością jest fotoreportaż, czyli bycie tam gdzie powinienem
być jako fotograf, ukazanie na fotografii ukrytego piękna ludzi i miejsc,
a także uchwycenie unikalnych i cennych momentów dla widza.

 

Ponadto jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej. Po studiach uzyskałem tytuł instruktora surwiwalu. Interesuje mnie aktywne spędzanie czasu – pływanie, bieganie, wspinaczka, jazda na rowerze – jak i leniwe czytanie książek wieczorową porą.

 

 

Jaki jest mój styl pracy?

Często słyszę od ludzi, że jestem niezauważalny i dyskretny podczas wykonywania fotoreportażu. Tak też rzeczywiście jest. Wiedząc, że większość ludzi nie czuje się swobodnie przed obiektywem, staram się nie rzucać w oczy podczas uroczystości. Skutkuje to naturalnym odzwierciedleniem osób na zdjęciu.

Czy moje zdjęcia różnią się od zdjęć innych fotografów?

Mówiąc szczerze, różnią się na pewno. Każdy fotograf ma swoje spojrzenie, co innego przyciągnie jego wzrok. Dobry fotograf to ten, który jest wrażliwy na wyjątkowość i piękno, umie je dostrzec w każdej osobie. W każdym dobrym fotografie można zauważyć coś z artysty. Tutaj z chęcią zacytuję słowa Józefa Tischnera:

Są ludzie co “mają oczy ku widzeniu, a nie widzą, i mają uszy ku słyszeniu, a nie słyszą.” Ludziom takim trzeba otworzyć oczy, otworzyć uszy. I to jest właśnie zadaniem artysty: otwierać oczy i uszy! … Artysta pokazuje prawdę świata, bez artysty ludzie chodziliby po świecie jak we śnie. Głodni – nic tylko chleba by szukali. Spragnieni – wypatrywaliby wody. Zmęczeni – czekaliby, kiedy usną, kiedy odpoczną. I zawsze byliby w strachu, zawsze w pospiechu i zawsze byliby tam gdzie nie trzeba. Artysta każe ludziom przystanąć, zadziwić się światu, zadumać, zachwycić, zapłakać nad cudzym nieszczęściem, uradować się cudzym szczęściem, myśleć nie tylko o sobie.

Wg mnie prawdziwy fotograf to właśnie taki artysta, o którym pisze Tischner. Dobre zdjęcia to te, które ukazują coś, czego człowiek wcześniej nie mógł ujrzeć sam. A czy moje zdjęcia takie są? Wy najlepiej znacie odpowiedź.

Dlaczego głównie zajmuję się fotografią ślubną?

To co mnie pociąga w fotografii ślubnej to to, że jest to fotografia dla ludzi i jest pamiątką dla rodziny. Zdjęcia, które dzięki mnie powstają są przechowywane przez całe pokolenia, a nie wyrzucane z minioną modą. Te zdjęcia są po prostu dla kogoś ważne i mają wielką wartość.

Gdzie najchętniej fotografuję?

Najchętniej robię zdjęcia w najbliższej okolicy, tj. województwo lubelskie. Nazwałbym się nawet patriotą lokalnym “fotografem lubelskim” nawiązując do fotografii ślubnej. Nie podoba mi się odpływ dobrych fotografów, jak i innych specjalistów w rejony Polski bogatszej, gdzie zarobek jest wyższy. Ja chcę być tym, który przede wszystkim, wykonuje zdjęcia ślubne dla najbliższej społeczności. Jednak nie chcę też być fotografem zaściankowym, ograniczonym w jakimś względzie i staram się systematycznie rozglądać i wymieniać spostrzeżenia dotyczące fotografii z innymi. Nie przekreślam wyjazdów dalszych i też z chęcią wykonam dla Was zdjęcia w innych rejonach Polski, jeśli moje prace bardzo Wam przypadną do gustu.

Czy posiadam uprawnienia do fotografowania w obiektach sakralnych?

Tak, posiadam uprawnienia do fotografowania w czasie celebracji liturgicznych w Archidiecezji Lubelskiej.

Czy macie gwarancję, że pojawię się w dzień Waszego ślubu?

Tutaj jedynym wyjściem, aby obie strony mogły spać spokojnie, jest podpisanie umowy o zdjęcia ślubne. Wtedy razem traktujemy sprawę zdjęć poważnie i razem wiemy czego od siebie nawzajem oczekiwać.

Czy jest możliwość spotkania się, aby Pana poznać i obejrzeć zdjęcia na papierze?

Tak, oczywiście. Nawet powinniśmy się spotkać i porozmawiać, aby rozwiać wszelkie Wasze wątpliwości. Na spotkaniu zaprezentuję Wam z chęcią moje zdjęcia oprawione w album tradycyjny, jak i fotoalbum.

Czy poddaje wykonane zdjęcia obróbce?

Oczywiście, że tak. Rzadko się zdarza, aby zdjęcie prosto z aparatu było takie jakie bym chciał. Może to moje braki, ale bardziej skłaniałbym się do stwierdzenia, że każde zdjęcie wymaga wywołania. Na tej płaszczyźnie nic się nie zmieniło na przestrzeni lat. Kiedyś mieliśmy negatywy w rolce, dziś mamy negatywy w formacie cyfrowym RAW czy NEF – zależnie od firmy aparatu. Po wyjęciu karty pamięci z aparatu to jeszcze nie zdjęcia, to półzdjęcia. Zapraszam do zakładki Przed – Po.

Jaki jest stosunek zdjęć czarno-białych do kolorowych?

Nigdy nie wyliczam dokładnego stosunku zdjęć czarno-białych i tonowanych kolorystycznie (np. na sepie) do kolorowych. Wykonując zdjęcia dla Was, na życzenie mogę wykonać wszystkie zdjęcia kolorowe lub czarno-białe. Jednak jeśli mi pozostawiacie decyzję, które zdjęcia mają być w odcieniach szarości, a które w kolorze, to w tym wypadku ufam swojej intuicji oraz paru zasadom. Jeśli uwagę odwraca jakaś barwnie iskrząca osoba lub rzecz w tle od głównego motywu, najczęściej od Pary Młodej, to takie zdjęcie często zamieniam na odcienie szarości. Barwy powinny ze sobą współgrać, a jak na zdjęciu panuje miszmasz barwny to wg mnie najlepszym wyjściem jest czerń i biel. Drugim przykładem może być źle wykonane zdjęcie, np. nieprawidłowo naświetlone – nawet najlepszemu fotografowi może się zdarzyć w pośpiechu zdarzeń. W takim wypadku bardzo trudno uzyskać naturalne i czyste barwy, a często te zdjęcia są naprawdę warte zachowania i wtedy uważam, że najlepszym wyjściem jest pozbyć się koloru, aby zachować te cenne ujęcia.

Jakich zdjęć nie robię?

Takich, których bym się wstydził. Dlatego każde zdjęcie, które oddaję Państwu jest po starannej obróbce graficznej i uprzedniej selekcji. Unikam sztywności w pracy i nie narzucam konkretnych póz czy miejsc, w których fotografuję.

Jaka jest najlepsza pora na sesje zdjęciowe?

Mówiąc o warunkach naturalnych, czyli o zdjęciach w plenerze to warto pamiętać, że najtrudniej fotografować w ostrym słońcu. Dlatego też, namawiałbym, aby umawiać się na sesje w godzinach porannych lub późno-popołudniowych. Ten problem nie występuje, gdy mamy zachmurzone niebo.

Kto dokonuje wyboru miejsca pleneru?

Ostatecznie wybór należy do Was. Ja mogę radzić, powiedzieć jakie miejsca znam, ale wiadomo, nie znam Waszych upodobań. Uważam zatem, że Wasz wybór jest najlepszy. Przy wyborze miejsca na plener ślubny namawiałbym Was do refleksji o sobie. Doskonałym miejscem może okazać się miejsce, które Was wspólnie łączy, np. hobbistycznie. Warto również zabrać ze sobą jakieś rekwizyty, aby nadać niepowtarzalny charakter swojej sesji.

Czy sam wykonuje zdjęcia?

Tak, sam. Począwszy od wykonania zdjęć, a skończywszy na obróbce.

Jakiej firmy sprzętem fotografuje?

Firma nie ma znaczenia, a raczej czy umiemy się posłużyć danym sprzętem. Podczas reportażu przeważnie pracuję dwoma aparatami jednocześnie co pozwala mi używać dwóch jasnych, stało-ogniskowych obiektywów. Nie tracę wtedy czasu na zmianę obiektywów, co pozwala mi się skupić na tym co dzieje się dookoła. 

Czy istnieje ryzyko niewykonania zdjęć np. z powodu awarii urządzenia?

Technicznie takie ryzyko istnieje zawsze. Jednak fakt, że pracuję dwoma aparatami zmniejsza to ryzyko znacznie. Gdy jeden aparat by zawiódł, zawsze jest drugi. Innym ryzykiem, nie natury technicznej, jest człowiek. Jak każdy mogę ulec chorobie lub jakiemuś wypadkowi. W takim wypadku poinformuję Was bezzwłocznie i pomogę znaleźć kogoś w zastępstwie. 

Czy sam drukuje odbitki?

Nie, zlecam wykonanie odbitek profesjonalnemu laboratorium fotograficznemu, który się specjalizuje w wykonywaniu odbitek i wszelkiego rodzaju wydruków. Nie każde laboratorium zapewnia profesjonalny papier i utrzymuje świeżą i wysokiej jakości chemię w maszynie wywołującej oraz wykonuję systematycznie kalibrację kolorystyczną maszyny, drukarki. Unikam wątpliwych zakładów, a współpracuję z zaufanymi.

Czy mamy wpływ na ilość, rozmiar i inne parametry odbitek?

Tak, macie Państwo wolny wybór. Ja domyślnie oferuję odbitki w standardowym formacie 15×23 cm na profesjonalnym papierze jedwabnym. Jest możliwość zamówienia odbitek błyszczących, jednak osobiście do tradycyjnego albumu bym nie polecał ze względu na pozostające odciski. Każdy pakiet zdjęć oferowany przeze mnie można powiększyć lub nawet z niego zrezygnować.

Kto wybiera zdjęcia do albumu oraz same albumy i ich ilość?

Zdjęcia wybieracie Państwo spośród zdjęć, które oddaje Wam po obróbce graficznej w formacie JPG. Domyślnie każdy pakiet ślubny zawiera album. Wiadomo, że są rożne gusta, a albumy przeze mnie oferowane nie każdemu mogą się podobać, dlatego zawsze jest możliwość rezygnacji.

Czy jest możliwość oprawienia naszych zdjęć w nowoczesną formę, jaką jest fotoalbum (fotoksiążka)?

Tak, jest taka możliwość. Odsyłam Państwa do zakładki ALBUMY – tam znajdziecie próbkę tego co mogę zaoferować oraz przykładowe rozkładówki fotoalbumu wykonane przeze mnie.

Jaki jest czas realizacji zlecenia zdjęć ślubnych?

Od czasu wykonania zdjęć do czasu oddania ich Wam w formie cyfrowej mija średnio 1-2 miesiące, a czasem nawet dłużej. Spowodowane jest to staranną obróbką zdjęć oraz napiętym grafikiem podczas wakacji (sezon ślubny). Pod koniec sezonu, kiedy nawarstwia mi się materiał do obróbki ten czas wynosi około 3 miesięcy.